Varia
Filmowa przestrzeń ENH
Twórcy z charakterem
Moje nowe horyzonty - felietony Romana Gutka
Polityka Poleca - Przewodnik Festiwalowicza
Selekcjonerzy z festiwali
Krytycy w Winnipeg
Nagroda im. K. Mętraka
Ciekawostki z przestrzeni ENH
ENH poleca: książki Krytyki Politycznej
Krakowska Szkoła Filmu i Komunikacji Audiowizualnej
III nagroda (ex aequo)

Świat jako wyobrażenie. O bezwolności u Rainera Wernera Fassbindera

Czterdzieści lat, które minęło od maja 1968 roku, sprzyja rozrachunkom z przeszłością. Wśród prób zmierzenia się z historią znalazła się książka Maj '68. Rewolta, antologia tekstów nawiązujących do niemieckich wydarzeń tego czasu. W tomie zamieszczono esej Reinharda Mohra o znamiennym tytule: Miłość do rewolucji. O tym, co prawdziwe, a co fałszywe. Dla redaktorów antologii hasło Mohra jest, jak piszą, wyznaniem miłości; dla Rainera Wernera Fassbindera, jednego z najważniejszych reżyserów filmowych, ale także jednego z najciekawszych kontestatorów kultury i społeczeństwa (wyjątkowo odpowiednie wydaje się tu niemieckie pojęcie Kuturkritiker), byłoby pewnie manifestacją niewoli. Miłość do rewolucji wiązałaby się w jego oczach z bezwzględną zależnością od mechanizmu, który, jak sugeruje tytuł eseju Mohra, skutecznie zaciera rozróżnienie między prawdą a fałszem. Jednocześnie Fassbinder oddałby się takiej miłości - zakładając, że tylko całkowite zaangażowanie umożliwi demistyfikację reguł rządzących grą. A przynajmniej postępował tak za każdym razem, gdy rozpoczynał realizację nowego filmu.

Ten dialektyczny ruch, między bezgranicznym zaangażowaniem a pragnieniem dystansu, wiąże się z uznaniem, że nawet prywatne działanie może być polityczne. To założenie najlepiej oddają słowa Jacquesa Rancière'a: "Polityczna uniwersalność działa tylko w ukonkretnionej formie." Polityczność sztuki, w rozumieniu Rancière'a, opiera się zatem na zderzeniu dwóch wektorów - to, co ogólne, może zostać wychwycone wyłącznie w szczególe, w przestrzeni partykularnej. "Tak naprawdę sztuka polityczna nie może działać w prostej formie obdarzonego znaczeniem spektaklu, który prowadziłby do »uświadomienia« innym stanu, w jakim znajduje się świat. Odpowiednia sztuka polityczna prowadziłaby do powstania podwójnego efektu: czytelności politycznego znaczenia oraz zmysłowego lub percepcyjnego szoku wywołanego przez to, co niesamowite, czyli przez to, co opiera się znaczeniu." - pisze dalej Rancière - "Ten idealny efekt jest zawsze przedmiotem negocjacji pomiędzy przeciwieństwami, pomiędzy czytelnością przekazu, która grozi zniszczeniem zmysłowej formy sztuki, a radykalną niesamowitością, która grozi zniszczeniem wszelkiego politycznego znaczenia."[1] Możliwe, że Fassbinder, oscylujący między klarownym politycznym i historiozoficznym przekazem a estetycznym wstrząsem, zbliżył się właśnie do tego, co Rancière nazywa ideałem sztuki politycznej. Możliwe, że zbliżył się do niego znacznie wcześniej, kiedy zdecydował, że każdym filmem będzie opowiadał przede wszystkim o sobie, ze świadomością, że z jednej strony będzie to opowieść o wszystkich, a z drugiej - że będzie to opowieść niemożliwa. Jednak ta teza wymaga równie silnego uzasadnienia, co założenie Rancière'a, że jedynie skonkretyzowana forma może stać się medium dla politycznej uniwersalności.

 

Działalność Frakcji Czerwonej Armii, znanej głównie jako RAF, jest zazwyczaj rozpatrywana w trzech etapach. Pierwszy przypada na okres następujący bezpośrednio po 1968 roku - Rote Armee Fraktion powstaje 14 maja 1970 roku, czyli w dniu, w którym Andreas Baader ucieka z więzienia, wspierany przez Urlike Meinhof i Gudrun Ensslin. Jednak korzenie ruchu sięgają wcześniej, z łatwością można wywieźć je właśnie z majowej rewolty w 1968 roku, kiedy Baader, Ensslin, Horst Söhnlein i Thorwald Proll w reakcji na amerykańskie bombardowanie Wietnamu zdecydowali się podpalić dom towarowy we Frankfurcie nad Menem. Wszyscy zostali aresztowani, a po roku rozpoczął się proces, skazujący oskarżonych na dwa lata więzienia. W tym czasie po ich stronie stanęła także dziennikarka Urlike Meinhof, redaktorka naczelna lewicowego "konkretu". Tydzień po uwolnieniu Baadera z więzienia czasopismo agit 883 opublikowało pierwszy komunikat RAFu, Powołać Czerwoną Armię!. W 1972 roku rozpoczęła się seria zamachów terrorystycznych, tak zwana "ofensywa majowa". W czerwcu 1972 roku przywódcy RAFu trafili do więzienia.

Przełomowy moment w historii RAFu przypada na wrzesień 1977 roku, kiedy został porwany Hanns Martin Schleyer, prezes Niemieckiego Związku Pracodawców. Terroryści z Czerwonej Armii domagali się uwolnienia jedenastu członków RAFu, odbywających wówczas karę więzienia. Wobec braku reakcji ze strony rządu RFN, 19 października porywacze zabili Schleyera. Te wydarzenia zbiegły się z atakiem terrorystycznym na boeinga Lufthansy i zyskały miano Niemieckiej Jesieni.

Aktywność trzeciej generacji RAFu przypadła na połowę lat osiemdziesiątych - Frakcja liczyła wówczas około 250 członków, przewodziła im blisko dwudziestoosobowa grupa. Ostatni komunikat wydany przez ugrupowanie pochodzi z 20 kwietnia 1998 roku - RAF głosił samorozwiązanie i zakończenie działalności. W ciągu 27 lat istnienia Frakcja Czerwonej Armii doprowadziła do śmierci trzydziestu czterech osób, zginęło również 20 terrorystów.

Zarys historii RAFu jest w tym kontekście ważny z co najmniej dwóch względów: Fassbinder był świadkiem narodzin Frakcji i rozwoju działalności ugrupowania, ale nie dożył czasów "trzeciej generacji". Ciało reżysera zostało znalezione w jego mieszkaniu 10 czerwca 1982 roku, reżyser miał 36 lat i na koncie ponad 40 zrealizowanych filmów - Fassbinder nie mógł wiedzieć, jaki kierunek obiorą działania RAFu po porwaniu i zamordowaniu Schleyera. Dlatego film Die Dritte Generation (Trzecia generacja) z 1979 roku, poruszający problem niemieckiego terroryzmu, jest wprawdzie, zgodnie z deklaracją samego reżysera, tylko fantazją - "podobną do baśni, którą opowiada się dzieciom, by pomóc im znieść życie aż do śmierci", jak zapowiadają napisy początkowe. Jednak pod pewnymi względami fantazja o terroryzmie stała się w rękach Fassbindera groźniejsza od rzeczywistości. Fikcja, jako przedstawienie pewnej możliwości, okazuje się bowiem spełnieniem tej możliwości na naszych oczach. W Trzeciej generacji Fassbinder wskazuje, że wszystko, do czego potencjalnie zdolna jest rewolucja, czeka właśnie za rogiem. Natomiast pierwszy róg, za którym trzeba szukać niebezpieczeństwa, kryje się w najbardziej prywatnej przestrzeni - i stąd idealnym komentarzem dla Trzeciej generacji jest film Niemcy jesienią.
 


[1] J. Rancière, Estetyka jako polityka, przeł. J. Kutyła i P. Mościcki, Warszawa 2007, s. 168-179.

1 2 3 4  
Moje NH
Strona archiwalna
Nawigator
Lipiec-sierpień 2009
PWŚCPSN
23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
Program:
Mój plan:
Indeks A-Z
Koncerty
Filmy nieme w Operze
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu:
Skocz do cyklu:
WYBIERZ CYKL
Czy wiesz, że...

Gościem 9.ENH będzie Wim Wenders, który spotka się z publicznością na premierowych pokazach swojego najnowszego filmu: Spotkanie w Palermo.

>
/Co to jest?
JESTEŚMY NA FACEBOOKU LINKI:
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty 2007-2009  /  festiwal@enh.pl  /  www.enh.pl  /  realizacja: Pracownia Pakamera